Warszawski Blog Parkingowy

Na tym blogu umieszczał będę zdjęcia aut parkujących niezgodnie z Prawem o Ruchu Drogowym.
Każdy wpis zostanie opisany nr rejestracyjnym oraz opisem wykroczenia które kierowca w moim mniemaniu popełnił.
Każdy wpis na blogu to jedno telefoniczne zgłoszenie w Straży Miejskiej Miasta Stołecznego Warszawa
Po zakończeniu interwencji wpisy będą aktualizowane o informacje o jej wyniku.
Umieszczenie zdjęcia i postu na blogu nie jest tożsame z popełnieniem wykroczenia, o tym decyduje uprawiony funkcjonariusz lub Sąd Grodzki.

Zachęcam do szczegółowego zapoznania się z PoRD i kontaktów z telecentrum Warszawskiej SM pod numerem (+4822) 986
Uwolnijmy chodniki od nielegalnie parkujących!

wtorek, 5 maja 2009

Parkowanie w strefie zamieszkania



Kilka tygodni temu na osiedlu z tego zgłoszenia rozwieszałem informacje z prośbą o nie zastawianie drogi pożarowej a szczególnie dojść do klatek schodowych. Bezskutecznie - zwłaszcza kierowcy dwóch aut ze zdjęcia po prostu mają gdzieś zasady panujące na osiedlu.
Niestety Strażnicy Miejscy pozbyli się zgłoszenia bez realizacji - wg telefonicznej informacji z około 20:00 - "Stwierdzono nieprawidłowe oznakowanie Strefy Zamieszkania".
Będę ponawiał interwencję - osiedle jest oznakowane prawidłowo.

6 komentarzy:

  1. u nas było podobnie.
    Jeden idiota parkowała auto na samym łuku drogi, żeby widzieć starego rzęcha ze swojego okna w solanie :) a kilku innych wjeżdzało w wąski dojazd do klatki schodowej. Po interwencji policji ktorys sie odwolal od mandatu twierdzac ze "na osiedlu nie ma WYZNACZONYCH miejsc parkingowych" (a to ze sa specjalne zatoczki rownolegle do jezdni i wydzielony placyk z oznaczonymi kolorowa kostka polami parkingowymi - sie nie liczy) . Trzeba bylo postawić 6 znaków z białą literą P , zeby towarzystwo nauczyło się nie zastawiać przejazdu. Zwłaszcza, ze na osiedlu miejsc parkingowych jest dużo. Policzyliśmy kiedys, ze na 140 mieszkań jest ponad 120 miejsc + garaży (a wiele ludzi wynajmuje garaż po sąsiedzku, gdzie jest dużo taniej)

    Pozdrawiam i życze wytrwalości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolorowa kostka i zatoczki bez znaku nie mają żadnej mocy, więc kierowca miał rację.
    Mnie natomiast denerwuje bezprawne malowanie kopert, lub domalowywanie nowych do już istniejących. Bez znaku określającego liczbę kopert, to można ją sobie najwyżej wsadzić...
    Kolejną sprawą są tabliczki "nie parkować" wywieszone przez spółdzielnię, które mają taką samą moc jak powyższe koperty, więc można sobie dzwonić do Straży Miejskiej i dzonić i dzownić...
    Osobiście to dałbym kierowcom święty spokój, bo jak jest z parkowaniem każdy widzi, a starałbym się walczyć z powszechnym przekonaniem że jak coś jest na tabliczce to ma to moc prawną...

    OdpowiedzUsuń
  3. Droga wewnętrzna czyli możecie mnie cmoknąc w koniec jelita niema jeszcze takiego prawa co by zakazywało parkowania gdzie popadnie

    OdpowiedzUsuń
  4. @anonimowy
    Tu się akurat mylisz.
    SM interweniuje również na Drogach Wewnętrznych.
    Warunkiem jest właśnie wyznaczenie "Strefy Zamieszkania"

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam pytanko. Gdy jest znak "strefa zamieszkania" są ułżone płyty jako parking lecz nie ma znaku P to czy mogę parkować gdzie chcę

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie bo wlepią ci mandat

    OdpowiedzUsuń