Warszawski Blog Parkingowy

Na tym blogu umieszczał będę zdjęcia aut parkujących niezgodnie z Prawem o Ruchu Drogowym.
Każdy wpis zostanie opisany nr rejestracyjnym oraz opisem wykroczenia które kierowca w moim mniemaniu popełnił.
Każdy wpis na blogu to jedno telefoniczne zgłoszenie w Straży Miejskiej Miasta Stołecznego Warszawa
Po zakończeniu interwencji wpisy będą aktualizowane o informacje o jej wyniku.
Umieszczenie zdjęcia i postu na blogu nie jest tożsame z popełnieniem wykroczenia, o tym decyduje uprawiony funkcjonariusz lub Sąd Grodzki.

Zachęcam do szczegółowego zapoznania się z PoRD i kontaktów z telecentrum Warszawskiej SM pod numerem (+4822) 986
Uwolnijmy chodniki od nielegalnie parkujących!

środa, 13 maja 2009

EL6788Y




Ten kierowca parkuje tu regularnie.
To że ogranicza widoczność na skrzyżowaniu i przejściu dla pieszych nie ma dla niego żadnego znaczenia.
Dla SM również - dziś zgłaszałem tę sprawę w SM (17:30)już po raz drugi w ciągu ostatniego miesiąca. Jak widać poprzednie zgłoszenie (nie weryfikowałem jego rezultatu) nie zakończyło żadną interwencją (pouczeniem/mandatem/wezwaniem).
Dzisiejsze również - o 19:14 uzyskałem z 986 informację "żaden patrol nie podjął zgłoszenia".

4 komentarze:

  1. zacna inicjatywa, oby takich więcej, pewnie zaraz podniosą się głosy żeś oszołom, bo w całym mieście nie ma gdzie parkować ;) Ale dlaczego kosztem pieszych, rowerzystów, nie?
    Naprawdę dobra robota!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie rozumiem jak ktoś może ludzi zajmujących się czymś takim uważać za coś w stylu bohaterów, błędnych rycerzy... naprawdę, nie dostrzegacie że to jest bezsensowna walka z innymi użytkownikami dróg, chodników? Samochodziarze nie mają gdzie parkować, rowerzyści i matki z wózkami nie mają jak przejść. No i co? Rozwiązaniem jest donoszenie jednych na drugich do głupawej straży miejskiej, rysowanie aut gwoździem, zastawianie przejść? Zajebiście po prostu! Nie pomyśleliście że rozwiązaniem tak naprawdę więcej miejsc parkingowych+więcej miejsc na chodnikach? No ale to by za długo trwało, więc teraz będziecie na siebie donosić i myśleć że w ten sposób rozwiążecie problem natychmiast. W moim mieście(Wrocław- dużo ciaśniej niż w Warszawie) też są teraz takie akcje. Sam jestem po obu stronach barykady, bo zarówno nie mam jak przejechać na rowerze i zastawione chodniki, jak też nie mam miejsca do parkowania. Może pora donieść na siebie? Na pewno będzie super i na korzyść wszystkich
    Chcecie być polaczkami-donosicielami, czy zrobić cos naprawdę pożytecznego?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. @papież
    > Rozwiązaniem jest donoszenie jednych na drugich ...
    > rysowanie aut gwoździem,
    Gdybym miał rysować gwoździem to bym nie dzwonił na SM.

    > zastawianie przejść?
    ale o co chodzi?
    > Nie pomyśleliście że rozwiązaniem tak
    > naprawdę więcej miejsc parkingowych+więcej
    > miejsc na chodnikach?

    Niestety miasto nie jest z gumy więcej miejsc parkingowych i więcej miejsc na chodnikach to sprzeczność. Poza tym tylko w naszym dzikim kraju parkuje się na chodniku

    > Może pora donieść na siebie?
    Jestem kierowcą i zawsze udaje mi się znaleźć miejsce bez łamania przepisów.


    >Chcecie być polaczkami-donosicielami,
    > czy zrobić cos naprawdę pożytecznego?

    Ja po prostu korzystam z moich praw.
    I oczekuję od służb miejskich że będą je egzekwować. Zaczęło się 4 lata temu jak zostałem ojcem i wielokrotnie byłem zmuszony z wózkiem schodzić na ulicę. Dość tego!

    OdpowiedzUsuń