Warszawski Blog Parkingowy

Na tym blogu umieszczał będę zdjęcia aut parkujących niezgodnie z Prawem o Ruchu Drogowym.
Każdy wpis zostanie opisany nr rejestracyjnym oraz opisem wykroczenia które kierowca w moim mniemaniu popełnił.
Każdy wpis na blogu to jedno telefoniczne zgłoszenie w Straży Miejskiej Miasta Stołecznego Warszawa
Po zakończeniu interwencji wpisy będą aktualizowane o informacje o jej wyniku.
Umieszczenie zdjęcia i postu na blogu nie jest tożsame z popełnieniem wykroczenia, o tym decyduje uprawiony funkcjonariusz lub Sąd Grodzki.

Zachęcam do szczegółowego zapoznania się z PoRD i kontaktów z telecentrum Warszawskiej SM pod numerem (+4822) 986
Uwolnijmy chodniki od nielegalnie parkujących!

czwartek, 14 stycznia 2010

Na Górskiego będzie lepiej

Jednym z miejsc które często występuje na tym blogu jest mała śródmiejska uliczka - ulica Wojciecha Górskiego. Jako można zobaczyć w poprzednich postach Straż Miejska była bezsilna w egzekwowaniu przepisów i notorycznie dochodziło i dochodzi tam do parkowania w Strefie Zamieszkania (Znak D-40), oraz za znakami B-36 (Zakaz zatrzymywania się) oraz B-1 (zakaz ruchu w obu kierunkach).

Poza innymi samochodami na wskazanym chodniku notorycznie parkuje ciężarówka która doprowadziła już do zapadnięcia się chodnika.
Wraz z innymi samochodami codziennie utrudnia lub niemal uniemożliwia poruszanie się pieszym z wózkami dziecięcymi, niepełnosprawnym, czy po prostu osobom starszym zmuszonym do przeciskania się pomiędzy samochodami.

W związku z brakiem realnej możliwości wyegzekwowania prawa wystosowałem do Urzędu Dzielnicy Warszawa Śródmieście (mailem!) pismo z prośbą o instalację słupków uniemożliwiających nielegalne parkowanie. Schemat postulowanego wygrodzenia przedstawiam poniżej.


Po długim czasie oczekiwania (od 26-11-2009 - sprawa została przekazana do Zarządu Terenów Publicznych), w dniu dzisiejszym otrzymałem (mailem!) odpowiedź, w której to ZTP informuje, iż projekt stałej organizacji ruchu obejmującej postulowane wygrodzenia oczekuje na zatwierdzenie Inżyniera Ruchu m. st. Warszawy. Dodatkowo ZTP informuje iż po zatwierdzeniu projektu, przystąpi do realizacji wygrodzeń wiosną 2010 roku.

Czekamy z niecierpliwością.

8 komentarzy:

  1. Oj, widzę na schemacie trójkątny trawniczek nie objęty słupkami. Przecież każdy warszawski kierowca wie, że tereny zielone pełnią funkcję wjazdów na parkingi zasłupkowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tam jest murek i pomnik /popiersie W.Górskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny blog!!!

    Regularnie (średnio kilka razy w tygodniu) zgłaszam samochody parkujące wbrew znakowi zakazu na rondzie, które wieńczy ulicę Tuwima. Górskiego (wzdłuż budowy) przemilczę, bo ostatnio składałem lusterka by przejechać. O ile kiedyś SM przyjeżdżała, to teraz mają to w głębokim poważaniu. Dyspozytorki głupawo tłumaczą, że skoro tylko wykroczenie A było zgłoszone, to wykroczenie B, nawet widoczne gołym okiem, to funkcjonariusze nie maja obowiązku interweniować bez zgłoszenia. Tak samo wygląda sytuacja ze stawianiem samochodów na przejściu przez Górskiego (koło Górskiego) i przed sklepem Wedla (wyłamane słupki). Szlag mnie trafił, gdy pewnego dnia zgłosiłem kolejny samochód stojący na pasach, przyjechała SM, a następnie wystawili wezwanie... wyłącznie temu, który stał na samej "zebrze"! Pozostałych, stojących za nim i przed nim zostawiono w spokoju... Również hitem są patrole swobodnie przejeżdżające koło samochodów stojących na zakazach przy Górskiego i Tuwima.

    Żeby było śmieszniej (i strasznie), to Tuwima, Górskiego i Baczyńskiego są drogami ppoż (mam na to pismo) i zakichanym obowiązkiem SM jest podejmowanie interwencji, włącznie z wywózką samochodów.

    Wraz z grupą mieszkańców napisaliśmy pismo do ZTP z wnioskiem o ograniczenie wjazdu w ulice Górskiego i Kubusia Puchatka. Niestety dowiedzieliśmy się, że byłoby to niesprawiedliwe. I tak oto rozjeżdża się najpiękniejszy kawałek Śródmieścia. Podobnie sytuacja wygląda z regularnie demolowanymi ogrodami na tyłach Kubusia Puchatka.

    Podobnie jest przy interwencjach SM w sprawie picia alkoholu – odstępują bo nie mają wsparcia… To nie jest żart…

    Ostatnio poprawiło się jednak tempo ustawiania wyrwanych palików. Jedyny plus w tej beznadziei.

    Może byśmy powołali stowarzyszenie sąsiedzkie, to skończy się traktowanie nas „z buta”?

    Pozdrawiam

    Nieobojętny Sąsiad

    OdpowiedzUsuń
  4. PS Właściciele ciężarówki mieszkali "na lewo" w podanjętym mieszkaniu komunalnym. Dodatkowo do rozliczeń zgłoszono 1 osobę a faktycznie przebvywały 3. W efekcie nasza wspólnota musiała płacić dodatkowe pieniądze. Oczywiscie nigdy nie uiścili też opłaty parkingowej.

    OdpowiedzUsuń
  5. To co dzieje się na Górskiego to jest po prostu anarchia ! Pracownicy firmy Mera Błonie mają głęboko w d...e wszystkie zakazy i parkują swoje limuzyny marki Fiat Panda tak że czasem osoba na wózku inwalidzkim musi drałowac na około ul. Szpitalną albo Nowym Światem bo brama na Górskiego 1 jest wiecznie zastawiona ...
    Problem zgłaszałem w ten czwartek straży miejskiej ok. godziny 17.20-17.30 . W efekcie Pan na infolinii 986 powiedział że będzie podjęta interwencja. Do dnia wczorajszego samochód stał non stop 2 doby - zero interwencji... Żenada, o ile kiedyś rozumiałem potrzebę powołania Straży Miejskiej to teraz gdyby ode mnie zależało jej istnienie - nie byłoby jej wogóle a banda darmozjadów spisująca babcię dorabiającą handlem kwiatami boi się podejmować interwencję na pijakach, młodych grupkach itp. itd.

    OdpowiedzUsuń
  6. Straż Miejska po prostu nie funkcjonuje prawidłowo więc mimo naszych starań w Warszawie nadal będzie syf. Mnie męczy osobiście dzwonienie po kilkanaście razy dziennie na SM. Szczytem przegięcia był telefon w którym podawałem rejestracje osiemnastu (!!!) samochodów zaparkowanych na zakazie i dwóch przystankach autobusowych. Niestety brak reagowania strażników na łamiących przepisy kierowców bez wezwania jest faktem.

    OdpowiedzUsuń
  7. > To co się dzieje na Górskiego to jest po prostu anarachia...

    Proponuę monitować. SM zawsze reaguje (przynajmniej mają to w systemie, ale zdarza się odpowiedź "z czapy"). Zawsze można ponowić zgłoszenie, kosztuje to tyle co kolejny telefon.
    Im więcej będziemy ich męczyć tym będą mieli gorsze(?!) statystyki (czy ktoś weryfikuje nie zrealizowane zgłoszenia?), a napewno więcej zrobią.

    OdpowiedzUsuń
  8. Brawa za to, co robisz!

    OdpowiedzUsuń