Warszawski Blog Parkingowy

Na tym blogu umieszczał będę zdjęcia aut parkujących niezgodnie z Prawem o Ruchu Drogowym.
Każdy wpis zostanie opisany nr rejestracyjnym oraz opisem wykroczenia które kierowca w moim mniemaniu popełnił.
Każdy wpis na blogu to jedno telefoniczne zgłoszenie w Straży Miejskiej Miasta Stołecznego Warszawa
Po zakończeniu interwencji wpisy będą aktualizowane o informacje o jej wyniku.
Umieszczenie zdjęcia i postu na blogu nie jest tożsame z popełnieniem wykroczenia, o tym decyduje uprawiony funkcjonariusz lub Sąd Grodzki.

Zachęcam do szczegółowego zapoznania się z PoRD i kontaktów z telecentrum Warszawskiej SM pod numerem (+4822) 986
Uwolnijmy chodniki od nielegalnie parkujących!

piątek, 30 lipca 2010

ZTP działa!


Nowe wieści w sprawie instalacji słupków przy ul. Górskiego i Tuwima w Śródmieściu.
Tak w dniu 28-07-2010 pisał anonimowy czytelnik: "Niestety jest jakiś totalny opór ZTP przed zainstalowaniem drugiego słupka. Oficjalnie ZTP twierdzi, że ustawią drugi słupek, gdy kierowcy przestaną wjeżdżać na chodnik :) Trzeba przyznać, że logika godna najtęższych głów... Przecież wystarczy rozwinąć taśmy na 2-3 miejscach parkingowych zostawiając wyjazd z chodnika i ustawić brakujący słupek..."
Dziś w tym miejscu zobaczyłem znak B-36 z tabliczką T-24 informującą o bezwarunkowym holowaniu. Szkoda tylko że nie dali tabliczki "Nie dotyczy zatoki", bo jeszcze się jakiś nadgorliwy trafi.
Dziś dałem szansę kierowcy z czerwonego Punto.
W poniedziałek nie będzie litości.

czwartek, 29 lipca 2010

"Rewitalizacja" po chamsku

Trwa rewitalizacja Placu Grzybowskiego i okolicy. Będzie pięknie.


Powstanie miejski plac, na którym będą mogły być organizowane imprezy. W centralnej części skweru zaplanowano oczko wodne i część rekreacyjną. W posadzki placu zostaną wstawione źródła światła, dzięki którym w zimę część drzew będzie można kolorowo podświetlić. - To rozwiązanie na zimę, gdy już opadną z nich liście. Miasto na przebudowę placu zarezerwowało 6 mln zł. Prace mają się zakończyć pod koniec 2010 roku. Źródło TVN Warszawa.


Na chwilę obecną wykonano już między innymi piękny chodnik z granitu o nazwie Gabro w kolorze grafitowym przy skrzyżowaniu Twardej i Emilii Plater. Inny polski granit o nazwie Strzelin, o większej odporności mechanicznej i mniejszej ścieralności przeznaczono na jezdnie.
Niestety nie wszyscy potrafią zadbać o to by w stolicy było pięknie. Jak widać na zdjęciu po prawej, zawsze musi się trafić się cham pluje na wszystko i wszystkich

Ubolewam nad tym że władze Warszawy zrezygnowały, z budowy parkingu podziemnego pod Placem Grzybowskim. Ale nie wierzę że wtedy nie byłoby takich kretynów. Kiedy robiłem to zdjęcie, 15 metrów dalej na drugim narożniku skrzyżowania było wolnych około 10 miejsc parkingowych.
Widać je na kolejnym zdjęciu, na które załapał się inny spryciarz.
Poproszona o interwencję Straż Miejska zjawiła się dopiero około 09:35. Jak podali wskazanych pojazdów nie było już na miejscu.

czwartek, 22 lipca 2010

Kolejne zmiany na Górskiego

Podczas gdy ja pakowałem walizki przed wyjazdem na urlop, a mój komp leżał schowany głęboko w plecaku (a obiecałem sobie nie dotykać się do niego przez pierwszy tydzień), urzędnicza machina Zarządu Terenów Publicznych ciągle pracowała, warszawscy czytelnicy bloga Znak-B36 byli czujni i szybko poinformowali mnie o instalacji kolejnych słupków U12-C przy skrzyżowaniu ulic Górskiego i Tuwima w Śródmieściu.

Gwoli przypomnienia dla osób nie znających tego wątku:

Otóż jak można przeczytać w poprzednich postach po mało skutecznych interwencjach Straży Miejskiej podejmowanych po moich zgłoszeniach telefonicznych, ZTP potwierdził iż postulowane przeze mnie zmiany, zostaną zrealizowane a chodnik zastawiany kompletnie samochodami spoza dzielnicy zacznie spełniać funkcję wynikającą wprost ze swej nazwy.


Jak się okazało, ZTP dotrzymał słowa. Niestety wykonane wygrodzenie (niezgodnie z proponowanym rozwiązaniem) nie spełniło swej funkcji. Wygrodzenie w formie zrealizowanej pod koniec kwietnia, oznaczało jedynie niepotrzebnie wydane pieniądze i w żaden sposób nie zapobiegło dalszemu rozjeżdżaniu chodnika i bezprawnemu przeganianiu z niego licznych tym rejonie pieszych, często z małymi dziećmi lub wózkami.

Dlatego postanowiłem "kuć żelazo póki gorące" i wystosowałem kolejne pismo do ZTP (oczywiście mejlem z załącznikiem PDF), prosząc o weryfikację zgodności wygrodzenia z projektem oraz o uzupełnienie brakujących słupków (jak i usunięcie pozostawionych bez sensu w drugim rzędzie).

Dochodząc do sedna - do dnia 22 lipca 2010 nie otrzymałem od ZTP żadnej odpowiedzi na przekazane 1 czerwca pismo. Ale za to 9 lipca około 17:00 anonimowy czytelnik za pomocą komentarza poinformował mnie iż w końcu ustawiono brakujące słupki.
Niestety dziesięć dni później, w kolejnym komentarzu rozwiał nadzieję na ostateczne zakończenie sprawy informując iż, prace zostały przerwane a jeden ze słupków wyrwany.

Po powrocie z urlopu dopiero wczoraj udało mi się obejrzeć stan faktyczny i wykonać zdjęcia. Pomimo zastrzeżeń anonimowego czytelnika moim zdaniem jest lepiej niż było. Placyk przed bramą nieruchomości Górskiego stał się niemal niedostępny dla "sprawnych inaczej" którzy siedząc przy biurku muszą widzieć swe auto by np. zaoszczędzić na opłatach parkingowych.



Niestety wjazd "w drugim rzędzie" na chodnik ulicy Tuwima nadal nie sprawia trudności. Nawet samochodom ciężarowym takim jak biała furgonetka (zapewne KTT04AT) widoczna w głębi zdjęcia. Jak widać na zdjęciu do instalacji pozostały dwa słupki.

Można w tym celu wykorzystać te zainstalowane pierwotnie, a pozostawione wbrew logice i zdrowemu rozsądkowi.

A niech se radzą...



Okolice skrzyżowania ulic Fieldorfa i Jugosłowiańskiej (a dokładnie Jugosłowiańskiej i Kwiatkowskiego).
Miejsce dobrze mi znane, jako że robiąc zakupy korzystam z garażu podziemnego (wjazd niewidoczny na zdjęciu po lewej stronie kadru).
"Oszczędni" mieszkańcy niedawno wybudowanego bloku, mają w d... tych którzy usiłują z tego parkingu wyjechać. Widoczność jest zredukowana niemal do zera. Zwłaszcza gdy recydywista z białej furgonetki VW stanie przy krawędzi wjazdu po lewej stronie.
Przymierzałem się do tej interwencji i w końcu poprosiłem o pomoc SM.
Dadzą radę?

Aktualizacja:
Dali radę. Interwencję zakończono o godz. 11:49. Wystawiono dwa wezwania "foto".
Jak wracałem z pracy obaj "recydywiści" (Picasso i VW) nadal stali w tych samych miejscach. Ciekawe czy po znalezieniu wezwań nadal będą tam parkować.

poniedziałek, 19 lipca 2010

A na Paryskiej...


A na Paryskiej, jak to w Warszawie. Znaki są dla drogowców, a nie dla kierowców.
Drogowcy mogą je instalować, myć, prostować i tak dalej.
Te dotyczące parkowania i prędkości kierowców zazwyczaj nie dotyczą.

Niedawny remont uporządkował parkowanie na tej uroczej ulicy położonej na osiedlu Saska Kępa w granicach dzielnicy XVII -stego Komisariatu Grochowskiego (czyli de facto Grochowa) przyłączonego do Warszawy w 1916 roku.
Ale jak wiadomo, w Polsce podobnie jak w Rosji, jedynym zakazem wjazdu jest betonowa zapora a i to nie zawsze.

Wynik interwencji bliżej nie określony - stawiam iż strażnicy powiedzą iż oznakowanie jest sprzeczne - znak "P" - Koniec (D-18 z tabliczką T-3a), teoretycznie stoi w sprzeczności ze znakiem poziomym "obszar wyłączony z ruchu (P-21).

20:35 Kontakt z SM - żadna załoga nie podjęła jeszcze interwencji. Eskalowano.

Kolejny dzień i wiadomość nie z tej ziemi:

Około 22:30 (tj. po pięciu i pół godzinie) dzielna załoga podjęła w końcu interwencję.

Kto zgadnie, jaki był wynik?

wtorek, 13 lipca 2010

Bez identyfikatora na miejscu dla inwalidów

Kiedy ja byczyłem się na plaży Leon nie próżnował:

To była noc jak co noc ;) Po zasłużonym piwku w pubie, wracając do domu rutynowo sprawdziłem czy jakiś socjopata nie zaległ na miejscu dla inwalidów. Zaległ. Telefon, 986, zgłoszenie. Coś mnie tylko tknęło i powiedziałem sobie, że poczekam do drugiej trzydzieści. Straż była o drugiej piętnaście! Dziesięć minut! Chłopaki poszli na rekord :) Szkoda tylko, że obsługa samochodu zajęła im minut 15. Nie wiem czemu tak długo ale czas reakcji zasługuje na zdecydowaną pochwałę. A jak już wetknęli wezwanie i pojechali podszedłem do samochodu pstryknąć foty. Pstrykam a tu z vana wyskoczył niewysoki cudzoziemiec o skośnych oczach - był tam cały czas podczas obsługiwania przez SM ale dobrze zakamuflowany - też go nie widziałem mimo, że zanim popełnię doniesienie sprawdzam czy kierowca nie umieścił identyfikatora w jakimś dziwnym miejscu.

Data: 13 lipca 2010
Adres: Warszawa, Marszałkowska róg Nowogrodzkiej
Godzina zgłoszenia: 02:05
Czas reakcji: 10 minut!!!

Efekt: wystawiono wezwanie